
NOWY TARG. Przy Zakopiance, w rejonie alei Solidarności powstać ma kolejna stacja benzynowa. Mieszkańcy protestują. Sprawa czeka na rozstrzygnięcie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
Pomysł lokalizacji dużego obiektu stacji paliw i myjni samochodowej obok osiedla Wojska Polskiego ma ponad dziesięcioletnią historię. - Inwestor wystąpił wtedy o niezbędne dokumenty i zezwolenia do Urzędu Miasta - przypomina Wojciech Watycha z Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego nowotarskiego UM.
Opracowany miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego został zgodnie z procedurą - zaprezentowany publicznie, czyli "wyłożony do wglądu". To etap, na którym można zgłaszać uwagi do proponowanych rozwiązań. - Wtedy to się nazywało "zarzutami do planu" - precyzuje z-ca naczelnika wydziału. A zarzutów było sporo. Zgłaszali je mieszkańcy osiedla przy ul. Wojska Polskiego i spółdzielnia mieszkaniowa.
- Były słane petycje, a sprawę pilotował ówczesny radny Janusz Ossowski. W tamtym czasie wycięto sporo drzew, które miały przeszkadzać przy budowie stacji benzynowej. Nowych drzew nie posadzono. Temat stacji wyciszył się - tłumaczą mieszkańcy osiedla. I dodają: "mamy tu dwa przedszkola, dwie szkoły, przychodnię lekarską, a teraz jeszcze ta stacja benzynowa. Przy tej drodze w niedalekiej odległości istnieją trzy stacje benzynowe i nie są przeciążone. Oprócz tego w Nowym Targu jest jeszcze kilka stacji benzynowych".
- Bliska obecność zakopianki jest uciążliwa dla nas, ciągłe odgłosy jadących samochodów nawet w nocy, unoszące się spaliny i brak zieleni wzdłuż zakopianki. Ewentualna stacja benzynowa byłaby kolejnym problemem ekologicznym - dodaje jedna z mieszkanek osiedla.
Protesty sprawiły, że sprawą lokalizacji obiektu zajęła się najpierw Rada Miasta, a potem sąd - który uchylił uchwałę RM. Zaprotestował więc tym razem inwestor. Przez kolejne lata następowały decyzje i odwołania od nich - zarówno Samorządowego Kolegium Odwoławczego, jak i Sądów Administracyjnych. Teraz ostatecznie temat ma zamknąć decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego.
- Czekamy - rozkłada ręce naczelnik Watycha i przypomina, że w międzyczasie weszła w życie nowa Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która znacznie upraszcza procedury. Obecnie mieszkańcy mogą wnieść "uwagi do planu zagospodarowania". O ich zasadności decyduje burmistrz miasta.
Inwestor wystąpił o warunki zabudowy. Trwa również procedura wydania decyzji środowiskowej. Mieszkańcy osiedla nie odpuszczają i ślą pisma do Urzędu Miasta. W jednym z nich czytamy: "Nasze miasto jest skażone związkami chemicznymi powstałymi w wyniku spalania odpadów przez okoliczną ludność oraz spalin samochodowych. Skażenie środowiska wielokrotnie przewyższa dopuszczalne normy. W godzinach popołudniowych nie można otworzyć okna, bo smród i smog wdziera się do mieszkań. Jest to powszechnie znane zjawisko w naszym mieście. Władze miasta w poprawie warunków „do zdrowego oddechu” nie robią NIC. /.../ Po co tyle stacji benzynowych w niewielkich odległościach. Na odcinku północ – południe i przy jednej drodze istnieją 4 stacje benzynowe. Nigdy nie ma na nich kolejek. Ruch jest płynny. Ponadto w NT jest jeszcze wiele innych, łatwo dostępnych stacji benzynowych. /.../ W Nowym Targu nie jest potrzebna kolejna stacja benzynowa na tym odcinku , tj. północ-południe. Nasze miasto potrzebuje innych obiektów, a mianowicie rekreacyjnych, kulturalnych i czystego powietrza. /.../
Zdj. Michał Adamowski
s/